1850 zł kary płaci od marca Poczta Polska za każdy zagubiony list wysłany przez sądy. Trzynaście razy drożej niż do tej pory.

Kary w rozpoczętym od marca kontrakcie na obsługę sądów są drakońskie, a ich lista długa. Na przykład za zagubiony lub opóźniony o ponad 30 dni list operator będzie musiał zapłacić 1850 zł (tyle wynosi płaca minimalna). Konsorcjum InPost/PGP obsługujące sądy przez ostatnie dwa lata płaciło w takim wypadku 145 zł. Źle wypełniona zwrotka (tzw. ZPO)? Kara 50 zł. Poprzednio było to 8,18 zł.

Niezależnie od tego, jak bardzo staranny jest operator, zagubienie listów i dostarczanie ich po terminie zwyczajnie się zdarza. Wynika to z ogromnej liczby przesyłek, sądy co miesiąc wysyłają ich miliony.

Poczta Polska może płacić nawet 20 mln zł odszkodowań rocznie

Michał Tomala z Sądu Okręgowego w Szczecinie wylicza, że od 1 stycznia 2014 roku do końca lutego 2016 złożyli 1538 reklamacji, w których domagali się ponad 54 tys. zł. PGP/InPost uwzględniło roszczenia za ponad 23 tys. zł. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga wystąpił w tym czasie z roszczeniami w 113 przypadkach i domagał się prawie 15 tys. zł. Dostał 10,5 tys. zł.

W całym kraju w 2014 roku InPost/PGP obsłużyło ponad 113 mln przesyłek sądowych. Konsorcjum uznało ponad 30 tys. reklamacji m.in. z tytułu nieprawidłowo wypełnionej zwrotki, uszkodzenia przesyłki czy jej utraty. Wypłaciło 629 tys. 415 zł odszkodowań. W ubiegłym roku przesyłek było ponad 117 mln. Uznanych reklamacji - ponad 80 tys.!

Ich liczba się zwiększyła, bo PGP pod naciskiem resortu sprawiedliwości udzieliło dodatkowych gwarancji terminów doręczeń. To sprawiło, że wypłacili w ubiegłym roku już 1 mln 803 tys. zł odszkodowań.

Gdyby przyjąć, że poziom uwzględnianych przez Pocztę Polską reklamacji będzie na podobnym poziomie, jak miał prywatny operator, ale z nowymi karami, Poczta płaciłaby rocznie nawet 20 mln zł odszkodowań! Umowa daje ok. 80 mln zł przychodu rocznie.

- Realizacja kontraktu przez poprzedniego operatora nie jest dobrym i właściwym punktem odniesienia. Poczta Polska posiada rozbudowaną sieć i niezbędne doświadczenie w realizacji usług na rzecz sądów (związane z wieloletnią obsługą przesyłek sądowych przed rokiem 2014), a czego nie posiadała i nie posiada nadal konkurencja - przekonuje jej rzecznik Zbigniew Baranowski.

W trakcie przetargu Poczta jednak odwoływała się do Krajowej Izby Odwoławczej, twierdząc, że kary są zbyt wysokie. KIO odpowiedziało, że zamawiający ma prawo je stosować i są one "instrumentem służącym zapewnieniu jakości usług".

InPost zarzucał Poczcie Polskiej dumping

Szacowano, że kontrakt będzie wynosił ok. 700 mln zł. Poczta zażądała 240 mln zł bez VAT za trzy lata. Po ujawnieniu ofert prywatny operator otwarcie zarzucał Poczcie Polskiej dumping.

Skorzystali na tym pracownicy sądów i asystenci sędziów. Dostali podwyżkę o 350 zł na etat, czyli o ponad 150 zł więcej, niż planowano. Jak tłumaczył resort sprawiedliwości, jest to możliwe właśnie z powodu niskiej ceny za dostarczanie listów sądowych.

Dodatkowe przychody z listów sądowych pocztowcy już wydali. Tymczasowy prezes Poczty Polskiej Marek Chibowski (poprzedni został odwołany przez rząd PiS) podpisał pod koniec marca porozumienie z "Solidarnością" w sprawie podwyżek. Na wzrost płac pójdzie w tym roku ok. 168 mln zł. To podwyżka o 150 zł brutto miesięcznie na pracownika. Załogi to nie zadowala, a "Solidarność" chce wzrostu wynagrodzeń w sumie o 400 zł brutto i ma już obietnicę, że rozmowy na ten temat będą wznowione w czerwcu

Spółki na to nie stać. Zysk całej grupy Poczty Polskiej w 2014 r. to 77,4 mln zł netto. Wyniki za ubiegły rok nie są jeszcze znane, ale raczej będą podobne albo gorsze.

Nawet jeśli kary wyniosłyby tylko kilka milionów złotych rocznie, stawia to pod jeszcze większym znakiem zapytania rentowność projektu pt. przesyłki sądowe. Czy Poczta będzie chciała renegocjować ten kontrakt? - pytamy Baranowskiego.

- Rentowność kontraktu jest zachowana. Poczta wywiązuje się z zawartej umowy. Zmiany umowy zawartej w trybie zamówień publicznych zależą nie tyle od chęci wykonawcy, ile w głównej mierze od obowiązującego prawa, zapisów umowy oraz woli zamawiającego - twierdzi Baranowski. 


Źródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,147752,19921264,kary-zjedza-zarobek-poczty-polskiej.html#ixzz46O7LhheB

 

STRUKTURY ZZPP SZCZECIN